środa, 6 lutego 2013

Malujemy kreski :)

Kolejny tutorial na życzenie, dzisiaj eye-liner'owe kreski. Wbrew pozorom to nie takie trudne, nie trzeba być Picassem, serio. Trzeba przestrzegać kilku zasad i być cierpliwym moje drogie. No to zaczynamy :)

Często słyszę - "Jak Ty malujesz te kreski, że nic się na górze nie odbija?" Już Wam odpowiadam na to pytanie, mianowicie, używam bazy pod cienie, na którą następnie kładę cień w kolorze skóry [ nude ]. Tym sposobem nasza  powieka nie jest tłusta, a co za tym idzie, nic się na niej nie odciska. Unikamy efektu pandy :)

1. Właśnie testuję nową bazę NYX'a, ale muszę przyznać, że jestem z niej zadowolona bardziej niż z poprzedniej - Cashmere. Pokazana poniżej pięknie kryje i nie zbiera się w załamaniach. Bazę nakładamy palcem, bo pod wpływem temperatury lepiej się rozprowadza.



2. Jak już wspomniałam, dalej nanosimy nasz cielisty cień na powiekę, aż do jej załamania. 


3. I teraz możemy zaczynać naszą zabawę z kreską. Tak prezentują się moje eye'liner'y. Dlaczego dwa? Jak widać różnią się końcówką. Ten, którym wykonuję kreskę to eye-liner mazak Maybelline MasterPrecise Liquid EyeLiner. Uwielbiam go, szybko schnie i nie ma opcji żeby przesadzić z jego ilością. Dalej, ogonek czyli tzw. jaskółkę maluję zwykłym, najpopularniejszym eye-linerem w pędzelku marki ELF, dlatego, że mazak jest mniej precyzyjny. Teoretycznie mogłabym użyć tylko ELF'a, ale irytuje mnie jak osadza się na rzęsach i zostawia ślady jak tylko mrugnę.(jest bardzo rzadki i wolno schnie)


4. Najważniejsze, klucz do sukcesu! Oprzyjcie rękę! Nie zrobicie równej kreski machając ręką w powietrzu! Łokieć na biurko i zaczynamy.


5. Kreskę rysujemy od "ziarenka". Żeby wyglądała naturalniej, robimy ją najcieniej jak się da.


6. Powoli przechodzimy dalej. Pamiętajcie, nie pali się, dajcie sobie czas. Im więcej kresek narysujecie tym szybciej będzie Wam to szło. Jeżeli chwieje Wam się ręka to możecie spróbować metody kropek - stawiacie kropki blisko rzęs i potem je ze sobą łączycie. Ja rysuję swoją kreskę stopniowo, po jakieś 5mm "za jednym zamachem".


7. Teoretycznie mogłybyśmy już skończyć, ale ja wielbię kreski "jaskółki", czyli te z ogonkiem. W tym celu biorę drugi eye-liner i rysuję kreskę, która jest przedłużeniem powieki. Nie przesadźcie z kątem, niech łagodnie, naturalnie się załamuje. 



8. Następnie domalowujemy górne skrzydełko, tworzymy trójkąt.


9. Zamalowujemy trójkącik, 


10. Tuszujemy rzęsy i gotowe :) Po bólu!


Mały trick: Jeżeli kreska wyszła wam nieidealnie równa, to możecie to łatwo zamaskować: czarny cień + cienki pędzelek i delikatnie przesuwamy po namalowanej liner'em kresce. 

Mam nadzieję, że się przyda i czekam na kolejne zamówienia! :) Pozdrawiam serdecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz