piątek, 8 lutego 2013

Ekspresowy makijaż dzienny

Dzisiaj proponuję Wam szybki w wykonaniu makijaż na codzień, delikatny i naturalny.
1. Na początek traktujemy całe powieki bazą pod cienie. Dlaczego? Różnica jest taka:


Jak widać cień z bazą jest intesywniejszy, więc dzięki niej jesteście w stanie "podkręcić" nawet najtańszy, słabo napigmentowany cień.

2. Następnie, nakładamy matowy cień nude, trochę wyżej niż do załamania powieki. U mnie Inglot nr 328 ( wkład do paletki Freedom system-10zł)



W kąciki nakładamy jaśniejszy cień, np bardzo jasny, cielisty róż (Revlon). Dzięki temu nasze spojrzenie jest świeższe.


3. Dalej, dobieramy sobie nieco ciemniejszy matowy cień, którym będziemy cieniować załamanie. ( Inglot nr 357 ) . Nakładamy go wąskim pędzelkiem, żeby w miarę precyzyjnie stworzyć kształt litery C.



Jak widać nie musi to być idealny kształt, i tak będziemy go blendować - rozcierać. Taki kształt, który rysujemy ciemniejszym kolorem otwiera nasze oko, optycznie unosi opadającą powiekę.


4. Teraz będziemy blendować, zacierać granice między ciemnym a jasnym cieniem żeby płynnie przechodziły jeden w drugi. Najgorsze co może być to widoczne granice. W tym celu będziemy używać puszystego pędzelka ( u mnie Eco Tools, serdecznie polecam, bardzo fajnie się sprawdza i jest przyjemny dla delikatnej skóry powiek )


Blendowanie to proces, którego zdecydowanie warto się nauczyć. Nasze C rozcieramy kulistymi ruchami, ku górze - chcemy jak najbardziej otworzyć nasze oko.


5. Teraz rysujemy kreskę eye-liner'em. To z kolei zagęszcza nasze rzęsy ;)


6. Malujemy rzęsy.


7. Jako, że mam duże oczy to lubię zaznaczyć dolną powiekę ciemniejszym cieniem, to optycznie pomniejsza oko.



8. Dodatkowo możemy użyć czarnej kredki i zaznaczyć nią linię wodną. 


I tyle, całość zajmuje około 10 minut. Jeżeli ktoś lubi bawić się kolorami, to zamiast ciemnej linii na dolnej powiece możemy swobodnie użyć innego odcienia ( fajnie jest skorzystać z koloru, który kontrastuje z naszą źrenicą, w przypadku oczu zielonych pięknie sprawdzą się odcienie fioletu).


                                                  Dziękuję za uwagę i pozdrawiam Was serdecznie ;)
                                                                                      Z

2 komentarze:

  1. Super tutorial, zaraz wypróbuję!

    Przy okazji poleć jakie cienie warto kupować - chętnie kupię co sprawdzone.

    Pozdrawiam,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Asiu, cienie Inglota,które pokazałam są super! Extra jakość jak na polską firmę, wcale nie odstaje od MACa, za którego trzeba zapłacić jakieś 5x tyle. Wkłady do paletki Freedom System - polecam.

    OdpowiedzUsuń