wtorek, 29 stycznia 2013

MUST HAVE - włosy

Często słyszę krzyki, narzekania i lamenty dziewczyn na swoje włosy. A to, że kręcone, że proste, że krzaczaste, że za cienkie i wszystko co jest w stanie wymyślić kobieta niezadowolona ze swojego wyglądu.
Osobiście borykam się z cienkimi włosami, mocno przesuszonymi na końcach. Zmaltretowane przez codzienne ataki prostownicą i suszarką oraz częste koloryzacje zdecydowanie potrzebują ratunku. I tu pojawia się pytanie, mianowicie - co robić? Otóż, dobra wiadomość jest taka, że jest nadzieja dla naszej czupryny, że odetchnie drugim życiem, że znów poczuje młodość, a dla równowagi w przyrodzie ta gorsza - że będzie nas to kosztowało nie lada wyrzeczeń by zadośćuczynić za wszystkie trwogi i bóle jej fundowane.
Należy pamiętać o jednej, najważniejszej rzeczy - nie poprawimy kondycji włosów z dnia na dzień! Dziewczyny, przestańcie się łudzić, że rezultaty będą widoczne po wypiciu szklanki mleka do kolacji. Jeżeli już jesteście świadome czego się podjęłyście to zapraszam do zapoznania się z kosmetykami, które uważam za absolutne MUST HAVE i z całego serca wszystkie Wam polecam.
Zacznę od hitu w mojej "włosowej apteczce" - Olejek z korzenia łopianu. Bardzo długo wahałam się czy się na niego zdecydować, nie znoszę metody olejowania, ale czego się nie robi żeby być piękną :) Zachęcona opiniami Wizażanek szybko zamówiłam buteleczkę na Allegro. Wydatek jak na studencką kieszeń niemały, bo z przesyłką 34 zł. (cena za 150ml) Pomimo to, olejek jest niesamowicie wydajny i starcza na bardzo długo. Wg dziewczyn, które zaprzyjaźniły się już z w.w cudem efekty widoczne są już po miesiącu. Wysyp tzw. baby-hair i zdecydowanie lepsza kondycja włosów, nawilżenie, sprężystość to tylko kilka zalet,o których same możecie się przekonać, na własnej skórze, dosłownie! 

Jak używamy: Olejek wcieramy w skórę głowy, masując przez około 5 minut. W ten sposób pobudzamy krążenie w obrębie skalpu i dokładniej rozrowadzamy specyfik na głowie. Następnie fundujemy sobie 30 minutowy relaks oglądając ulubiony serial i zmywamy włosy ciepłą wodą, najlepiej użyć w tym celu  ziołowego szamponu, który nie zawiera silikonów (chyba, że wasze ręce wytrzymają mycie głowy 5 razy pod rząd). 




  Nafta kosmetyczna, czyli coś o czym mogłyście słyszeć od swoich babć, prababć. Często zapominana, aczkolwiek cudotwórcza. Pięknie nawilża nawet najsuchsze włosy, nadaje im blasku niczym w reklamie Pantene! Co ciekawe, kosztuje jedyne 5zł, i starcza na bardzo długo. Jedyną wadą jaką dostrzegłam podczas jej używania jest wspomniana już trudność zmywania z włosów, ale widok włosów po takim zabiegu nadrabia stracone nerwy ;)
Jak używamy: podobnie jak w przypadku Olejku z korzenia łopianu i innych płynów służących do olejowania, wcieramy naftę najpierw w skórę głowy, potem na całą resztę. Jeżeli używacie jednego i drugiego,tak jak jest to w moim przypadku, to polecam zachować naftę na strefę tzw. kucykową, czyli łapiemy włosy tak jakbyśmy chciały je zebrać w koński ogon,a następnie traktujemy je naszą naftą kosmetyczną. Po 15 minutach możemy się jej pozbyć :)


A to moje cudeńko, o którym wie, bądź słyszało bardzo niewiele dziewczyn. Być może dlatego, że ciężko jest dostać Majonez do włosów w Polsce. Wiem, wiem, pierwsze skojarzenie jakie się nasuwa to potworny smród majonezu na głowie. Nic z tych rzeczy. Ten majonez nie ma nic wspólnego z tym, którym się zajadacie. Ma niesamowity zapach, fajną konsystencję no i co najistotniejsze, naprawdę "leczy" zniszczone włosy. W Stanach przyjął się bardzo dobrze, jest znany wśród amerykańskich gwiazdeczek ze swoich niesamowitych właściwości. Słyszałam, że poleca się go nawet kobietom po chemioterapii. Majonez można łatwo dostać na amazon'ie czy też e'bay'u. Koszt jest niski- 4-5$(około 15-20zł) Mój słoik mam już dobry rok i nadal nie dokopałam się do dna. Jeżeli macie szansę, zamówcie, spróbujcie! Szczerze polecam.
Jak używamy: Majonez fajnie działa jeżeli zrobimy sobie na włosach tzw. ciepły kompres, saunę. Nakładamy go na całe, świeżo umyte włosy i zawijamy w folię spożywczą na około pół godziny. Następnie, spłukujemy obficie wodą i gotowe! Włosy jak z Vogue'a :) 


No i ostatnia pozycja na mojej liście, maska do włosów z proteinami jedwabiu. Jej celem jest regeneracja i sprawienie, że nasze włosy będą lśnić niczym kryształy Swarovskiego. Owszem, włosy błyszczą pięknie, do tego pachną nieziemsko!!!(pierwszy raz spotkałam się z tym, że ktoś zwracał uwagę na zapach moich włosów). Szalonej regeneracji jednak nie odnotowano. Ale tak trzeźwo patrząc, żaden kosmetyk nie zacementuje poniszczonych końcówek, tu jedynym ratunkiem są ostre nożyczki. Koszt opakowania tego balonowego szaleństwa(maska jest o zapachu gumy balonowej) to jakieś 15zł. 
Jak używamy: Ja nakładam ją tylko na strefę "kucykową", bo jednak obciąża delikatnie włosy (jak większość kosmetyków zawierających jedwab). Po 10 minutach zmywam i niucham ile wlezie :)

Wszystko tanim kosztem, a można osiągnąć naprawdę świetne rezultaty. Kluczem do sukcesu jest jedynie cierpliwość! 
Jeżeli macie jakieś ciekawe sposoby na swoje włosy to podzielcie się, chętnie spróbuję czegoś nowego.
Tymczasem na dzisiaj koniec, będę Was informować o moim włosowym postępie (właśnie siedzę z majonezem na głowie, mmm... pięknie pachnie, raj dla mojego nosa :D ) Pozdrawiam Was serdecznie i do szybkiego usłyszenia!

4 komentarze:

  1. majonez mnie zaintrygował, ale co z naturalnymi metodami? Ja czasem nakładam zwykłe jajko. Ponoć piwo też jest skuteczne, nafta,a cytryna na złote pasma. Ile w tym prawdy nie wiem, ale jajko w istocie działa, tak samo jak ubite białko ładnie ściąga pory ;)

    ja z mojej strony polecam : http://images.okazje.info.pl/p/uroda/4509/loreal-professionnel-liss-ultime-serum-wygladzajaco-nablyszczajace-125-ml.jpg

    bardzo fajne serum wygładzająco- nabłyszczające (Zuza, Ty wiesz, ze moje niesforne włosy średnio dają się rozczesać ;)
    dostępne niestety głównie w salonach fryzjerskich i sklepach specjalistycznych. Ale gorąco polecam!

    Będę wpadała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To co pokazałam to tylko kilka pozycji z mojej listy, te akurat są u mnie w tym momencie na topie w fazie regeneracji włosów :D ale racja, dobry pomysł na kolejny post ;) Dzięki :)

      Usuń
  2. hair mayonnaise - Pierwszy raz o tym słysze i również wzbudziło to moją ciekawość :D W związku z tym rozglądałam się troche na amazonie i mam pytanie. Czy Amazon działa na takej samej zasadzie jak ebay jesli chodzi o płatność za zakupiony przedmiot- masz swoje konto przepewasz PLN i ebay przelicza na USD badz BGR. Czy amazon działa w ten sam sposob ? I gdzie moge znaleźć ewentualne informacje odnosnie wysyłki np. http://www.amazon.co.uk/Organic-Root-Stimulator-Mayonnaise-Treatment/dp/B000TG64H8/ref=sr_1_1?ie=UTF8&qid=1361789036&sr=8-1 Bo napewno nie wszyscy uzytkownicy pozwalają na wysyłkę do Polski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokłanie tak, amazon sam przelicza walutę zgodnie z obecnym kursem. http://www.amazon.co.uk/gp/aag/details/ref=aag_m_ss?ie=UTF8&asin=&isAmazonFulfilled=&isCBA=&marketplaceID=A1F83G8C2ARO7P&seller=A25Q0KPRZAWROM#aag_legalInfo tu masz informacje o przesyłce ;)

      Usuń